Archiwa tagu: Trening

TRENING (TYDZIEŃ 16/2017)

Trening Biegowy

 

Pisząc krótko – nie najgorzej. W końcu wykonałem 4 treningi. Jeden wprawdzie krótszy niż chciałem ale w końcu biegałem regularnie tyle razy co trzeba.

Data: 18/04/2017
Dystans: 8,87 km
Czas: 00:49:44
Średnie tempo: 5:36 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Kółeczka po Oleśnicy. Pierwsze dłuższe (5 km). Dobrze mi szło ale uznałem, że drugie skrócę by nie zaczynać tak z „grubej rury”. No i wyszło około 9 km 🙂

Data: 20/04/2017
Dystans: 10,28 km
Czas: 00:57:29
Średnie tempo: 5:35 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Tym razem ubiegłem więcej niż ostatnio. Dobrze poszło, mam tylko wrażenie, że tempo zbyt duże jak na pierwsze treningi po obijańsku 🙂 Niemniej skoro dałem radę to ok.

Data: 22/04/2017
Dystans: 4,61 km
Czas: 00:27:41
Średnie tempo: 6:00 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Ten trening miał mieć też około 10 km. Niestety słabo rozplanowałem dzień i na sam koniec udało mi się zrobić tylko 5 km. Szkoda trochę ale cóż – pretensje można mieć tylko do siebie.

Data: 23/04/2017
Dystans: 10,07 km
Czas: 00:59:54
Średnie tempo: 5:57 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Tym razem 10 km udało się zrobić. Trochę bez szału szło, nogi miałem ciężkie. W końcówce dodatkowo trafiłem na solidny wiatr w twarz i zacinający śnieg. Żadna przyjemność 🙂

TRENING (TYDZIEŃ 14-15/2017)

Trening Biegowy

Minione 3 tygodnie można podsumować krótkim – słabo. Kiedy już przez moment zaczynałem się ogarniać wystąpiły okoliczności przeszkadzające – a to czynności poza biegowe, a to kontuzja.
Niewiele ciekawego dokonałem w tym okresie więc szkoda się tu rozpisywać. Dla swojej pamięci wpiszę tylko krótkie info o dystansie i myślę, że w końcu ruszę już normalnym tokiem. Odpukać dolegliwości minęły, a i opłaciłem parę ciekawych biegów = pora biegać 🙂

Tydzień 14 (3 treningi)
28/03 – 5,55 km, 30:40 min, 5:31 min/km, Oleśnica
30/03 – 5,55 km, 31:31 min, 5:41 min/km, Oleśnica
02/04 – 9,63 km, 55:06 min, 5:43 min/km, Oleśnica

Dystanse słabe. Miałem dołożyć dłuższy bieg w sobotę ale działania przy samochodzie zajęły mi dłużej niż myślałem. Późno się zrobiło i ani sił ani chęci nie było.

Tydzień 15 (2 treningi)
04/04 – 8,38 km, 48:02 min, 5:44 min/km, Oleśnica
06/04 – 3,34 km, 19:20 min, 5:47 min/km, Oleśnica

Zupełnie jak u starych ludzi… w środę rano dokonałem leciutki skłon nad kanapą i jak mnie trachnęło w dole pleców 🙁 Skojarzyło mi się, z wypadniętym dyskiem ale czy to to? Nie wiem. Może coś tylko naciągnąłem, podrażniłem jakiś nerw. W każdym razie zginać się po tym niby mogłem ale czułem się sztywny i obolały. Dzień później, po południu spróbowałem uderzyć na biegi. Źle się jednak leciało, po 3 km dałem spokój i zacząłem odpoczynek.

Tydzień 16 (2 treningi)
13/04 – 3,20 km, 18:34 min, 5:48 min/km, Oleśnica
15/04 – 11,41 km. 1:09:27, 06:05 min/km, tereny pod Oleśnicą

7 dni rekonwalescencji i spróbowałem znów pobiegać. Czwartek – delikatnie, krótko. Uff. jest ok, nic nie rwie, nie boli.
W sobotę wymyśliłem, że pobiegam z Żoną po leśnych terenach pod Oleśnicą. Ja biegłem, ona jechała rowerem. Miało być około 7-8 km ale po 6 zaczęła narzekać, że słaba droga (fakt, dużo przeszkód błota, gałęzi, zaoranych odcinków) i żebyśmy wrócili asfaltem. Niestety 🙂 asfaltem było sporo dalej i chcąc, nie chcąc te 11 km ubiegłem. Także ten bieg bez negatywnych doznać – oby był to dobry znak.

AONIJIE backpack E884 – mini plecak

Logo strony Test Sprzetu

AONIJIE backpack E884 – mini plecak

Przy okazji zakupu softflasków AONIJIE wpadł mi w oko niewielki plecaczek tej samej firmy. Odblaskowy kolor, krój a’la kamizelka biegowa, możliwość przeniesienia wody i różnych drobiazgów – interesujące. Jako, że nie był taki drogi (około 14 $ bez bidonów i 18$ z dwoma bidonami) no to dołożyłem do koszyka.

AONIJIE E884
AONIJIE E884 – widok ogólny

Informacje od producenta:
Marka: Aonijie
Przeznaczenie: Odblaskowy plecak do biegania
Model: E884
Materiał: polyester net yarn, nylon spandex
Waga: 130 g
Rozmiar: uniwersalny
Płeć: Unisex (mężczyzna + kobieta)
Produkcja: Chiny
Dostępne kolory: żółty, różowy, szary, niebieski
Wyposażenie opcjonalne: 2 bidony 250 ml

AONIJIE E884
AONIJIE E884 – możliwości wykorzystanie wszystkich kieszonek

Wrażenie ogólne
Plecak przybył w foliowym worku z logo producenta. Rozciągnięty był na kartonowym wieszaczku. Chińskie metki nic ciekawego nie zawierały, ale myślę, że prostota obsługi nie wymaga studiowania dokumentacji 🙂
Gdyby ktoś miał jednak wątpliwości, co gdzie można w nim nosić, powyżej całkiem fajna obrazkowa instrukcja.
Po wzięciu w rękę plecaczek sprawiał pozytywne wrażenie. Wykonany estetycznie, nie odkryłem żadnych niedoróbek.  Paski, zamki, regulacje wszystko działa. Ewentualnie zapięcie przednie (klamra) mogłaby być bardziej solidna. Na razie jest ok, ale czy z czasem się nie wyrobi to zobaczymy.
Ciekawym patentem okazało się zamknięcie tylnej kieszonki – jest to mały magnesik (dla mnie nowość, nie miałem tego nigdzie).

AONIJIE E884
AONIJIE E884 – na modelu

Pierwsza przymiarka
Plecaczek (bardziej kamizelka?) jest naprawdę minimalistyczny. Na Chińskiem modelu wygląda normalnie, na Europejczyku (czyli ja – 183 cm wzrostu, 110 w klatce) kończy się sporo wyżej. Kawałeczek za piersią 🙂 Plusem jest na pewno regulacja – faktycznie paski da się sporo ścisnąć czy poluźnić. U mnie jeszcze trochę pasków zostaje, czyli jeszcze większy facet też powinien go na siebie wcisnąć.
Zgodnie z danymi producenta plecak jest lekki – po zważeniu miał te 130g.
Odblaski świecą bardzo ładnie. Zależało mi na tym, bo chciałbym go używać w nocy (nawet na pusto) zamiast kamizelki ostrzegawczej.

AONIJIE E884
AONIJIE E884 – widok ogólny, oświetlony

Pakowność
Zanim ruszyłem w teren popróbowałem w domu co do niego da się włożyć.
Górna kieszeń:  wejdą banknoty, jakiś mniejszy zestaw kluczy od domu czy auta.
Kieszenie przednie:
– softflask 250 ml, jak widać na zdjęciu. Wchodzi ale jakieś 1/3 wystaje,

AONIJIE E884
AONIJIE E884 + softflask 250 ml

– twardy bidon 330 ml. Długościowo bez problemu, ale ciasno i góry. Wcisnąłem z mozołem, o szybkim wyjęciu na biegu zapomnijcie,

AONIJIE E884
AONIJIE E884 + bidon 330 ml
AONIJIE E884
AONIJIE E884 + bidon 330 ml włozony

– telefon. 5,5″ wchodzi. Kawałek wystaje, szczęśliwie szans by wypadł nie ma. Mniejsze telefony mieszczą się całe.
Tylna kieszeń: po skompresowaniu (w worku) wcisnąłem leciutką wiatrówkę (coś a’la takie po 50 zł z Decathlonu). Wtedy jednak magnesik potrafi czasem się rozpiąć (może kurtkę trzeba by lepiej ułożyć).

AONIJIE E884
AONIJIE E884 i wiatrówka z Aldi

Testy/Używanie
Jak do tej pory zrobiłem w nim kilka treningów po około 5-10 km. W różnych konfiguracjach (z tyłu kurtka, z przodu softflask, telefon). Co udało mi się zauważyć:
– warto dobrze dopasować paski. Przy pierwszym biegu spiąłem je za mało i plecak lekko uciekał mi na lewą stronę,
– po dopasowaniu regulacji plecak trzyma się dość stabilnie, nie lata, nie odpina się. Ale…
– paski mają jednak tendencję do rozluźniania się. Czuć to zwłaszcza przy kolejnym zakładaniu. Trzeba je od nowa dociągać pod siebie.
– oddychalność, komfort. Jak najbardziej ok. Lekki, nie grzeje w plecy. Ponieważ w większości jest zrobiony z siatki to wrażliwe przedmioty obowiązkowo trzeba włożyć w worek. Inaczej będą mokre od potu. Przy testowych dystansach plecak nie powoduje też żadnych obtarć/urażeń. Biegałem jednak w grubszych ciuchach – ten pkt więc jeszcze do sprawdzenia dokładniej,
– pakowność. Z wkładaniem i wyciąganiem telefonu, softflaska nie ma problemu. Softlask (250 ml) jest jednak do niego zbyt wysoki. Trzyma się dobrze do momentu gdy jest w miarę pełny. Jak opróżnimy więcej, to góra smętnie wisi w doł 🙂 Wkurzało mnie to niemiłosiernie. Rada – softflask da się zgiąć w pół/zagiąć ustnik. Wtedy jest ok, chowa się w kieszenie.

Cóż. Na ten moment jestem zadowolony. Bardzo fajny, lekki plecaczek/kamizelka na treningi. Odblaskowy – widać nas w nocy (+). Podstawowe graty się mieszczą (+). Ze względu na możliwości transportowe wody (te 2×250 ml to raczej max Aonijie) nie jest to plecak na ultra. Mi zbyt szybko zabrakłoby wody. Do ponad 10 km w upałach jak najbardziej.

TRENING (TYDZIEŃ 12/2017)

Trening Biegowy

Kolejny tydzień za mną. W dalszym ciągu nie idzie jak trzeba ale pewien postęp już jest. Odbyłem 4 treningi o łącznej długości 34,41 km.

Data: 21/03/2017
Dystans: 8,93 km
Czas: 00:52:59
Średnie tempo: 5:56 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Zwyczajowo – trening w Oleśnicy. Dwa kółka (większe i drugie mniejsze). Biegło się bez większych sensacji.

Data: 23/03/2017
Dystans: 8,15 km
Czas: 00:48:35
Średnie tempo: 5:58 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Tym razem zamiast kółkować to poleciałem po prostej. Do miejscowości moich rodziców, by stamtąd leniwie wrócić do domu samochodem 🙂
Nie najgorzej, no może poza faktem, że strasznie spięte (sztywne) miałem mięśnie na pierwszych dwóch kilometrach. Niby się rozciągałem ale jednak coś słabo. Za dużo chyba siedzenia w ciągu dnia.
Szczęśliwie nic mi nie nawaliło, później nogi się rozruszały.

Data: 25/03/2017
Dystans: 4,64 km
Czas: 00:29:18
Średnie tempo: 6:19 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Słabym ogniwem tygodniowego biegania okazała się właśnie sobota. Nie z mojej winy w sumie 🙁 Zdecydowaliśmy się rodzinnie na pewne prace i w momencie ich końca było już na tyle późno, że dłuższy bieg nie wchodził w grę. Aby przynajmniej cokolwiek ubiec, zrobiłem krótkie 4,5 km.

Data: 26/03/2017
Dystans: 12,69 km
Czas: 01:23:19
Średnie tempo: 6:34 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Piękna pogoda w niedzielę aż zachęcała by wyjść z domu. Zebrałem graty (testuję twardo softflaski i kamizelkę) i ruszyłem na troszkę dłuższą trasę. Biegło mi się dobrze. Tempo wyszło słabiutkie, ale to za sprawą tego, że często przystawałem by zrobić jakieś zdjęcie.
Kilka na zachętę do odwiedzenia Gór Sowich poniżej.

Okolice Gór Sowich
Standardowo fotka na Łyse Wzgórze.
Okolice Gór Sowich
A takie widoczki czekają na nas z jego szczytu 🙂
Okolice Gór Sowich
W stronę Sokolca. Tam gdzieś daleko Wielka Sowa.

TRENING (TYDZIEŃ 10+11/2017)

Trening Biegowy

Kurcze… co by nie wymyślać dalej jestem z treningiem w czarnej d…
A to pogoda zła, a to dłużej w robocie, a to coś załatwiałem po. Z raz czy dwa mi się wyjść nie chciało bo serial ciekawy był w TV. Porażka 🙁
Cóż, więcej nie ma się co usprawiedliwiać. Pora wziąć się za robotę. Ponieważ zaczyna się zawsze od poniedziałku to ja zacznę od wtorku 21/03 🙂

Kronikarskim zaś obowiązkiem 2 minione tygodnie poszły tak:

Data: 07/03/2017
Dystans: 9,59 km
Czas: 00:54:17
Średnie tempo: 5:40 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Trening w Oleśnicy.

Data: 11/03/2017
Dystans: 12,27 km
Czas: 01:18:46
Średnie tempo: 6:25 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Asfalty Gór Sowich (Ludwikowice Kł. Sokolec). Pobiegłem z siostrzeńcem Żony z założeniem, że zrobimy spokojnym tempem 12 km (bo taki trening planowałem). Przed zimą coś tam biegał i chciał zobaczyć czy jeszcze da radę. Dał. Lżejsza 12-ka (sporo z górki) weszła.

Data: 12/03/2017
Dystans: 13,16 km
Czas: 01:22:20
Średnie tempo: 6:15 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Asfalty Gór Sowich c.d. (tym razem pętelka przez Ludwikowice Kł. -Sokolec-Jugów). Odczuciowo słabiej niż w sobotę. Czułem nogi, a w końcówce biegu mocno przeszkadzał wiatr.

Tydzień 09 to 3 biegi i 35,02 km

Data: 15/03/2017
Dystans: 5,62 km
Czas: 00:33:36
Średnie tempo: 5:59 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Trening w Oleśnicy.  Jedno dłuższe okrązenie.

Data: 16/03/2017
Dystans: 3,29 km
Czas: 00:16:42
Średnie tempo: 5:05 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Ponieważ wtorkowy bieg był słaby (mało kilometrów) to w środę chciałem nadrobić. Z pracy wróciłem jednak zrąbany jak nigdy i debatowałem czy w ogóle iść. Poczucie obowiazku zwyciężyło i wyszedłem na szybszy, a krótszy trening.

Data: 18/03/2017 – City Trail (bieg 06/06)
Dystans: 4,90 km
Czas: 00:25:10
Średnie tempo: 5:08 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Finalny bieg City Trail. Trzeba było biec by być klasyfikowanym 🙂 Tym razem frekwencja dużo gorsza niż poprzednio. W sumie nic dziwnego bo pogoda nie zachęcała. Zimno, wietrznie i padało.
Warunki pogodowe sprawiły, że na trasie królowało błoto. Nie było sensu kombinować. Niektórzy drobili, mijali, ja leciałem prosto jak czołg 🙂
Pod względem formy nic się nie zmieniło od biegu 5 więc ponownie zająłem miejsce w strefie 25 min.
1 km – 05:09
2 km – 05:02
3 km – 05:15
4 km – 05:18
5 km – 04:26
Oficjalnie zająłem 224 miejsce z czasem 25:04

Tydzień 10 to znów 3 treningi. Szybsze ale za to sporo krótsze. Na liczniku wyszło tylko 13,81 km

TRENING (TYDZIEŃ 09/2017)

Trening Biegowy

Bardzo powoli ale jednak zwiększam ilość treningów. Tym razem dokonałem 4 biegi na łączną długość 35, 76 km. Myślę, że tygodniu 10 uda mi się powrócić już do około standardowych ~10 km biegów (podczas treningu).

Data: 28/02/2017
Dystans: 7,93 km
Czas: 00:46:11
Średnie tempo: 5:49 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Trening w Oleśnicy. Zacząłem spokojnie i z każdym kilometrem przyśpieszałem. Z jednej strony fajnie,  z drugiej wydaje mi się, że jeszcze nie mam na tyle formy by mocno przyśpieszyć. Na drugim okrążeniu czułem się już zmęczony.

Data: 03/03/2017
Dystans: 5,57 km
Czas: 00:32:41
Średnie tempo: 5:52 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

W czwartek jednak zwyciężyło lenistwo i nie biegałem. By uspokoić sumienie poderwałem się w piątek rano i biegałem przed pracą. Jejku, jednak rano to nie bieganie. Słabo idzie 🙂

Data: 04/03/2017
Dystans: 9,99 km
Czas: 01:02:05
Średnie tempo: 6:13 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Weekend w okolicy Gór Sowich. Trasy asfaltowe. Nie ciągnęło mnie na szlaki bo bałem się błota 🙂 Sam fakt, że jest w górę i w dół wystarczy.
Sobotni bieg z gatunku lżejszych, większość trasy z lekkiej górki. Nawet jestem zadowolony, bo biegu siły na normalną egzystencję były.

Data: 05/03/2017
Dystans: 12,27 km
Czas: 01:17:39
Średnie tempo: 6:20 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Niedziela to też „pofalowana” trasa. W porównaniu do poprzedniego dnia, było bardziej pod górki no i większy dystans. Może być.

TRENING (TYDZIEŃ 08/2017)

Trening Biegowy

Powolutku bo powolutku ale w miarę regularnie zaczynam biegać z powrotem. Ten tydzień to 4 biegi z łącznym dystansem 20,26.

Data: 21/02/2017

Dystans: 7,94 km
Czas: 00:49:05
Średnie tempo: 6:11 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Trening w Oleśnicy. Zacząłem spokojnie by zobaczyć jak biega się po „równym”. Pierwsze, większe kółko weszło dość dobrze, na drugim nogi już trochę czułem. Zdecydowałem się więc  na mniejsze okrążenie i wyszło około 8 km. Dzień później mięśnie było czuć czyli braki formy są wyraźne.

Data: 23/02/2017

Dystans: 5,56 km
Czas: 00:33:01
Średnie tempo: 5:56 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Tłusty czwartek 🙂 Trening miał wyglądać podobnie jak ten z wtorku ale zwyciężyło lenistwo. Późno już było, zrobiłem kółko i dałem spokój.  Usprawiedliwiałem się wprawdzie sam przed sobą, że przed sobotnim City Trailem nie ma sensu się żyłować ale to marne usprawiedliwienie…wstyd i tyle.

Data: 25/02/2017 – City Trail Wrocław (bieg 5/6)

Dystans: 4,90 km
Czas: 00:25:09
Średnie tempo: 5:08 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

W porównaniu do poprzednich – słabo. Ale na ten moment to max jaki z siebie mogłem wykrzesać. Teraz pora solidnie trenować by ostatni bieg wyszedł tak jak powinien. Dokładniejszy opis tego i niedzielnego biegu będzie w następnym wpisie.

Data: 26/02/2017 – Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych (Wrocław)

Dystans: 1,86 km
Czas: 00:11:43
Średnie tempo: 6:18 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Bieg na dystansie symbolicznym. Ciekawy bo z moją małżonką, która po dłuższej przerwie zdecydowała się poruszać. Fajnie to poszło, wynik mało ważny, za to chęci i spędzony czas jak najbardziej na plus.

Back in the game…

Zawsze kiedy wydaje się, że wszystko idzie perfekcyjnie, zgodnie z planem, i nic nam już nie przeszkodzi musi się coś spie… zepsuć.
Niestety w początku 2017 r. dopadło i mnie.

Pierwszym kłopotem okazało się jakieś złośliwe choróbsko, które za nic nie chciało odpuścić. Jak to u mnie szybko zawaliło mi zatoki i byłem nie do życia. Bez sensu trochę zwlekałem z wizytą u lekarza, za to namiętnie chodząc do pracy :),  no i ponad 3 tygodnie kariery sportowej wycięte.
Wraz ze słabym treningiem w grudniu-styczniu (niecałe 100 km przebiegnięte 01/2017) można powiedzieć, że straciłem całą posiadaną wcześniej formę 🙁
Dodatkowo, jak to u mnie, skoro się nie ruszam a objadam niezdrowymi rzeczami waga poszybowała w górę. Zanotowałem o 4 kg więcej niż miałem w okolicach połowy 2016! Katastrofa, 90 kg wcale nie ułatwi powrotu do lepszego biegania.

Drugi problem jest wprawdzie w „trakcie” ale czuję, że skończy się porażką. Problem ten to Bieg Ultra Granią Tatr, na który miałem mega ochotę.
Niestety, w toku e-mailowania z organizatorami wyszło, że raczej nie zaliczą mi UltraKotliny 70. Coś wprawdzie negocjowałem ale wiadomo… ciężko negocjować z organizatorem. Jego zawody, jego reguły.
No zobaczymy. Wynik losowania + weryfikacji będzie znany do końca tego tygodnia, więc szybko wyjdzie czy moje plany biegowe ulegną reorganizacji czy jednak pozostaną aktualne.

No cóż, pretensje można mieć tylko do siebie. Szczęśliwie żyje się jeszcze i nieśmiało po chorobie zacząłem znów truchtać. Czyli back in the game 🙂

TRENING (TYDZIEŃ 07/2017)

Trening Biegowy

Żyje się jeszcze i nieśmiało po chorobie zacząłem znów truchtać 🙂 Ciężko… 3 tygodnie przerwy, słaba dieta (nieopatrznie wszedłem na wagę i ujrzałem +4 kg od najlepszej swojej wagi w zeszłym roku) zrobiły swoje.  Nie powiem, że jestem jak początkujący ale formy kompletnie brak 🙁
Żeby nie nabroić (znów się przeziębić czy złapać jakiejś kontuzji) biegam wolniutko, spokojnie. Dystans też zacząłem budować do małego (najpierw 4 km a dopiero kolejne biegi pod 10). No zobaczymy jak to pójdzie.

Data: 18/02/2017

Dystans: 4,62 km
Czas: 00:30:19
Średnie tempo: 6:33 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Pierwszy bieg po długiej przerwie. Zrobiłem spokojne 4 km (2,3 w górę, 2,3 w dół). Poszło jakoś, chociaż nogi później czułem 🙂

Data: 19/02/2017

Dystans: 10,14 km
Czas: 01:05:49
Średnie tempo: 6:30 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Crivit (Nike 2015)

Niesiony sobotnim sukcesem uznałem, że spróbuję lekkie 10 km. Lekkie, bo około 3 km w górę a reszta w dół.
Profil trasy w sam raz na rekonwalescenta jak ja 🙂 Dałem radę.
Odwilż daje się jednak we znaki. Na asfaltach sporo kałuż, trzeba uważać by samochody nie zafundowały prysznica. Szutrowe pobocze z miksem zmrożonego/roztopionego śniegu okazało się jednak porażką. Praktycznie jak szybko na nie wbiegłem to szybko wybiegłem. Nie warto się męczyć.

TRENING (TYDZIEŃ 03/2017)

Trening Biegowy

Beznadziejny tydzień. Pisałem ostatnio, że po jednym z „szybszych” biegów zacząłem czuć gardło. Trzymało mnie to ciągle i nie chciało odpuścić. Dodatkowo syn z przedszkola przywlókł jakieś przeziębienie i tak kamyczek do kamyczka … rozłożyło mnie.
Przebiegłem się jeszcze we wtorek ale w czwartek nie miałem sił. W weekend zaś choróbsko osiągnęło swoje apogeum i jak na razie pauzuję. Pewnie i w tym tygodniu niewiele  potrenuję bo dopiero naszpikowałem się chemią. Zanim coś pomoże to pewnie z kilka kolejnych dni minie.

Data: 17/01/2017

Dystans: 7,88 km
Czas: 00:49:30
Średnie tempo: 6:17 min/km

Średnie tętno: –
Maksymalne tętno: –
Sprzęt: Suunto Ambit. Buty – Nike LunarSwift +4

Teoretycznie śniegu zostało w Oleśnicy niewiele. Niestety, to co jest przybrało konsystencję zlodowaconej skały leżącej na chodniku. Niewielka przyjemność z biegania kiedy co krok trzeba uważać by nóg nie połamać. Wymęczyłem niecałe 8 km i uznałem, że starczy,